Brygida Grysiak - "Jak pan śmie!"
Wracam do środy i przesłuchań, których nie zdążyłam opisać. Zyta Gilowska przed komisją pozwalała sobie na dużo. Na więcej niż mógłby sobie zapewne pozwolić inny świadek. Posłowie z pokorą przyjmowali jej reprymendy. - Jak pan śmie! – mówiła do posła Urbaniaka. - To, że zeznaję pod przysięgą nie oznacza, że macie wtyczkę do mojej głowy – odpowiadała posłowi Arłukowiczowi. To tylko maleńka próba ciętych ripost byłej wicepremier. Ale ja nie o ciętych ripostach teraz…